poniedziałek, 16 listopada 2015

Zbliża się X Bal Stowarzyszenia Arsenał

  
ok. 1795, Los Angeles City Museum of Art
 


   Wielkimi krokami zbliża się rocznicowy
X Wielki Bal Stowarzyszenia ARSENAŁ.
Lata doświadczeń sprawiły, że bal ten stał się już chwalebną tradycją
Warszawy i napoleońskich środowisk rekonstruktorskich.
Jak każdy poprzedni, i ten bal ma swój motyw przewodni – poświęcony
będzie 220 rocznicy powstania Legionów Polskich we Włoszech w 1796 roku.
Stąd też oficjalne datowanie strojów. Pamiętajcie jednak, że datowanie
jest dla przyjemności, nie ma być przykrym obowiązkiem. To, co musicie
mieć, to strój historyczny lub elegancki współczesny oraz – a może
przede wszystkim – dobry nastrój.


1797
 
   Jak wyglądały najmodniejsze suknie w połowie lat dziewięćdziesiątych
XVIII wieku?
Oczywiście najbardziej kojarzą się z nimi podniesiony stan i biel.
Co poza tym? Rękawki to nie króciutkie bufki jak w późniejszym okresie,
ale takie o długości 1/3, sięgające tuż przed łokieć.
Długość sukni – do ziemi i z lekkim przedłużeniem z tyłu,
nawet w strojach dziennych. Dość wąsko krojone plecy.
Tym co sprawia, że współczesne kobiety nie przepadają za tym okresem
w modzie, jest sposób doszycia dołu sukni do stanika. Wtedy dół
marszczono po całym obwodzie, także z przodu, co powoduje uwypuklenie
brzucha. Współczesny kult szczupłej sylwetki i płaskiego brzucha sprawia,
że nosząc taki ubiór czujemy się dyskomfortowo.
Cóż... Anegdota mówi, że ówczesne kobiety wprowadziły taką modę,
gdyż Napoleon zbyt często pytał, czy noszą pod sercem kolejnego
żołnierza do jego armii. Suknia, w której kobieta wygląda
na będącą przy nadziei, ucinała wszelkie niewygodne pytania.
Efekt lekkości i zwiewności zauważany w tamtych czasach wynikał z
porównania z wcześniejszymi sukniami na panierze. Wiemy, że późniejsza
moda empirowa naprawdę będzie delikatna ale w 1796 roku jeszcze na
to za wcześnie. Jest to jednak moda dość łaskawa dla kobiet przy nadziei,
lekko puszystych lub o dużych udach. Drogie panie – nikt nie jest idealny,
a poza tym – taka była moda.
A ja wiadomo, przeciętna kobieta dla mody poświęci zdrowie i urodę.

1790, lady Charlotte McDonnell
1797
1797, Constance Pipelet



Skoro o zdrowiu mowa - pojawia się kwestia gorsetów. Czy może raczej
powinnam powiedzieć: sznurówek. Jako że jest to okres dość gwałtownych
zmian w modzie, dotknęły one także bielizny. Oczywiście  nikt nie będzie
sprzwdzał czy macie na sobie gorset czy nie. Wprawne oko zauważa takie
rzeczy po tym, jak układa się strój. Jeśli nie macie gorsetu pamiętajcie
o tym, żeby dość mocno podciągnąć w górę ramiączka biustonosza.
W interesującym nas czasie bielizna miała za zadanie podnieść biust,
a wystawianie go na działanie grawitacji stanie się modne dopiero
w okresie secesji.
Więcej o gorsetach z przybliżonego okresu czasu poczytacie  -
i obejrzycie - w podanych poniżej linkach.

kleidungum 1800 blog
Zakładanie gorsetu empirowego z przełomu wieków

1780s, "Before the Automobile" blog
brązowy - 1780-1790s, Metropolitan Museum
zielony - 1790-1795, Victoria and Albert Museum
biały - ok.1790, Victoria and Albert Museum


   Toteż zaczynam opowieść o tym, w czym możecie pojawić się na
X Wielkim Balu Stowarzyszenia ARSENAŁ.

   Suknie eleganckie – na wyjście do teatru, wieczorek lub bal miały
oczywiście ten sam fason co większość sukien tego okresu. Przedstawione
 przeze mnie najmodniejsze propozycje pochodzą z lat 1795–1797. Moda z
1795 roku nie była jeszcze przestarzałą a 1797 – cóż, obecnie też mamy
ludzi potrafiących przewidzieć trendy na nadchodzące sezony.
Zwróćcie uwagę, że suknie te różnią się  kształtem dekoltów, zdobieniami,
formą rękawów. Modne są i tkaniny gładkie, i we wzór, i haftowane.
Pomimo pewnej ogólnej linii panuje rozmaitość.

1797, „Journal des Luxus und der Moden”
1796,  „Heideloff Gallery of Fashion”
1797,  „Journal des Luxus und der Moden”


ok. 1795
1790, Kyoto Costume Institute
1790, Kyoto Costume Institute


  Jak widać na załączonych przykładach, moda nie była nudna. A żeby było
jeszcze ciekawiej – często do białej sukni noszono kolorową open robe –
suknię otwartą przodem. Czy w wydaniu dziennym, czy balowym –
najczęściej była przedłużona tyłem i tworzyła mały tren.

1794 maj, „Heideloff Gallery of Fashion”
1794 listopad, „Heideloff Gallery of Fashion”
1739 kwiecień, „Heideloff Gallery of Fashion”



Oczywiście open robe mogła być wzorzysta, a nie tylko jednokolorowa.
Poniżej prezentuję kilka przykładów, które być może zainspirują
Panie do uszycia podobnej:

lata 1790–99
około 1797, Metropolitan Museum
1795–1797, Metropolitan Museum



Jeśli nie podoba się Wam klasyczna forma open robe, równie dobrze możecie
uszyć sobie inną suknię otwartą. Wbrew pozorom pierwsza suknia – z długimi
rękawami – jest suknią popołudniową. Druga, różowa, jest przezroczysta –
widać pod nią hafty sukni spodniej. W trzeciej mamy ciekawy przykład
odwrócenia kolorów – to suknia spodnia jest kolorowa, a wierzch biały.

1795 listopad, „Heideloff Gallery of Fashion”
1797 sierpień, „Heideloff Gallery of Fashion”
1797, „Journal des Luxus und der Moden”


Poniżej kilka przykładów zachowanych strojów:

1795–1800, Kyoto Costume Institute
1794–1797, Los Angeles City Museum of Art
1795–1800, Royal Ontario Museum



A co zrobić, gdy chcemy ożywić suknię ale mamy zbyt
mało tkaniny? Wtedy należy pomyśleć o krótkiej tunice.

1796, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1795, Louise-Élisabeth Vigée Le Brun
1796, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”




Czy tunika to nadal za dużo dodatkowej tkaniny, a wy ciągle marzycie o
kolorowym akcencie? W takim razie może krótki staniczek zakładany na suknię?
Tak jak w przypadku wszystkich ubiorów zakładanych na suknię – i tu mamy
dowolność kolorów i wzorów.

1796 luty, „Heideloff Gallery of Fashion”
ok. 1795, Augustin Dubourg
1796 kwiecień, „Heideloff Gallery of Fashion”



Hm... czy może istnieć jeszcze prostsza forma przybrania sukni? Oczywiście.
Szanowne Panie – oto szarfa i różne warianty jej wiązania. Można klasycznie
pod biustem z kokardą i długimi wiązaniami bokiem lub z tyłu. Można opleść
ją wokół ramion – prosto lub po skosie, można ją skrzyżować na piersiach.
Wariantów do wyboru jest sporo. Zawsze można zawiązać dwie - jedną pod
biustem, a drugą, koronkową, potraktować jak szal.

1795 listopad, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1794 wrzesień, „Heideloff Gallery of Fashion”
1794 lipiec, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”



1793, princess Theresa
1795–1796, madame Pasteur
1795–1797, Augustin Esteve



Co jeszcze mogę Wam zaproponować z modnych ciekawostek z tamtych lat?
Suknie na ramiączkach. Pierwsza suknia jest klasyczną sukienką, druga,
na rycinie, to sukienka fartuszek, otwarta tyłem.

 1789, comtess Du Barry
1796 wrzesień, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”



Oczywiście dość szybko pojawiła się myśl, że właściwie to suknia spodnia
lub koszula pod spodem wcale nie są potrzebne i modnisie zaczęły
chodzić w sukniach na ramiączkach – z odkrytymi ku zgorszeniu niektórych
ramionami, bo w tym okresie jeszcze nie wszystko pokazać wypadało.
W ten sposób stylizacja antyczna z obrazów trafiła i na ulicę, i na salony.

1797, „Journal des Dames et des Modes”
1795, Richard Cosway
1797–1798, „Journal des Dames et des Modes”



A co jeśli macie ochotę pochodzić w sukni częściej? Co jeśli bal jest tylko
raz w roku, a Wy jesteście praktyczne? Proponuję uszyć suknię dzienną z tego
okresu. Wersja ta jest bardziej zabudowana, prostsza, a tak ubrane nadal
będziecie mile widziane na X Balu Arsenału.

1796 lipiec, „Heideloff Gallery of Fashion”
1796, Madame de Barbier Walbonne
1795 wrzesień, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”


1790–1800, suknia
1790–99, Museum of London
1790–1810, suknia, Anglia



Pora na przedstawienie Wam swego rodzaju kuriozum.
Angielska suknia dworska –
zapewne spotkałyście się z jej przykładami w internecie.
Ogólnie rzecz biorąc... wyglądała jak modna ówcześnie suknia
empirowa skrzyżowana z suknią rokokową rozpiętą na panier.
Można by powiedzieć: "dziwne te Angielki".

1795 lipiec, „Heideloff Gallery of Fashion”
1795, Princess Caroline of Wales
1799 styczeń, „Heideloff Gallery of Fashion”



Mam do Was pytanie, drogie Panie. Powiedzcie, ale tak z ręką na sercu,
która z Was ma w swojej szafie ubrania kupione tylko i wyłącznie w tym
roku i nic z zeszłego? Hm... A która ma ubrania sprzed 2–5 lat i nadal w
nich chodzi? Sprzed 10? Tak myślałam.
Kiedyś ubrania były droższe i dłuższy był okres ich użytkowania. Choć
praktyczne kobiety w dzisiejszych czasach mają większą możliwość tworzenia
modnych zestawów z niczego, nie znaczy to, że jeśli macie suknię wzorowaną na
latach wcześniejszych niż oficjalne datowanie X Balu Arsenału, nie będziecie
mile widziane. Wprost przeciwnie! Suknie z lat 1785–1795 dodadzą kolorytu i
nutki autentyczności wydarzeniu.

1789 luty, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1790, princess Marie Josephine
1792 styczeń, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”


 
Najpopularniejsza wtedy suknia angielska miała dopasowany stanik
usztywniony fiszbinami. Była odcinana w talii, a tył stanika krojono w szpic.
Mocno marszczona doszyta na stałe spódnica. Rękawy były dość wąskie,
jednoczęściowe. Zapięcie sukni, na haftki albo szpilki, znajdowało się
najczęściej na przodzie. Poniżej kilka pięknych haftowanych
sukni angielskich – robe à l'anglaise.

1780–1785, Musee des Tissus de Lyon
1780–1785, Victoria & Albert Museum
ok. 1785, Landesmuseum Wurttemberg


Dodatkowo kilka przykładów urozmaicenia takiego ubioru.

1788 wrzesień, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1794, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1794 maj, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”



Oczywiście na balu będą także mile widziane wczesne
suknie - koszulki "robe a'la chemise" i wszystkie ich formy.

1786 luty, „Cabinet des Modes ou les Modes Nouvelles”
1789–1795, suknia
1791 grudzień, „Journal de la Mode et du Goût”



Przyglądając się podanym przeze mnie przykładom na pewno zauważyłyście,
że owszem, w tym okresie w sukniach było dużo bieli, ale kolor zdecydowanie
nie umarł. Co więcej – miał się całkiem dobrze. A co jeśli podoba się Wam
suknia, ale kolor już zdecydowanie nie? Możecie go śmiało zmienić. O ile
nie zastosujecie współczesnych neonowych kolorów, wszystko będzie dobrze.
Co więcej – ryciny w owym czasie kolorowane były ręcznie. Widoczne na
monitorze różnice w kolorze ubiorów to nie zawsze kwestia ustawień skanera
czy monitora. To także wina oryginałów oraz przedruków. Tutaj macie przykład
trzech rycin: dwie pierwsze z jednego pisma, w odcieniach zieleni – chociaż
różnych, oraz trzecią, o lekko zmienionym rysunku i bogatszej dekoracji
kapelusza – acz niewątpliwie to ta sama suknia. Tyle że tym razem niebieska.
Szperanie w internecie ujawni przed Wami inne przeróbki – paski
czerwono-żółte zmienione w granatowo-białe i wiele innych przykładów.
Skoro już ówcześni bawili się kolorem – Wy możecie tym bardziej.

1786,  „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1786,  „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1786 maj, „Cabinet des Modes ou les Modes Nouvelles”



Cóż, zapewne niewiele z Was będzie chciało haftować
suknię ale może w tym miejscu nadmienię, że motywy
wyszycia były bardziej zgodne z wcześniejszym kanonem -
haft głównie płaski i atłaskowy, cienkimi jedwabnymi
nićmi. Haft grubą wełną na batyście pojawi się ciut później.

1793, rycina
1790–99, Museo del Traje Madrid
ok. 1795, Metropolitan Museum



I jeszcze słów kilka o wzorach na tkaninach. Suknie szyto z jedwabnych tkanin –
takich samych, z jakich szyto modne wcześniej stroje. Czas powstania tkaniny
potrafił być kilkanaście lat wcześniejszy niż datowana suknia.

ok. 1795, Los Angeles City Museum of Art
1790–99, suknia
1790–99, Musée Amsterdam



Oczywiście ówcześnie modne tkaniny także były w użyciu. Drukowane bawełny
w drobne kwiatki, chintz, kropki  czy nieśmiertelny wzór pasków – wszystko
nadawało się na stroje, więc poniżej i takie przykłady:

1789 listopad, „Magasin des Modes Nouvelles Françaises et Anglaises”
1793, rycina
1795 październik, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”



Stroje mamy pokrótce omówione. Ale nie oznacza to, że samym strojem
zrobimy historyczne wrażenie. Do tego potrzebna jest fryzura
oraz odpowiednie akcesoria.
Najmodniejsza fryzura, którą widzieliście na większości zaprezentowanych
rycin nosiła nazwę a la hérrison lub hedgehog. Tak – fryzura na jeża,
aczkolwiek zupełnie inna od tej, którą znamy w dzisiejszych czasach.
Była to mocno natapirowana burza loczków na głowie plus długie pasma
włosów o lekkim skręcie zwisające z tyłu.
Tu znajdziecie pomoc w robieniu tego uczesania:
Hedgehog by American Duchess

Przy okazji - zwrócćie uwagę na skromną biżuterię pań.

1791, Maria Antonina
ok. 1795, Matilda Caroline Cruger
1796, Frederica of Mecklenburg Sterlitz



Z grzywką, bez grzywki, włosy z dużą ilością loków lub zaczesane niemal
gładko – fryzur do wyboru jest sporo. Nie będę udawać, że wszystkie są
twarzowe lub łatwe do wykonania, ale każda dama z pewnością znajdzie
najbardziej dla siebie korzystne uczesanie.

1791, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1794 styczeń, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1797, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”



Najczęstszą ozdobą włosów jak widać były strusie pióra.
Nie tylko białe - czarne, różowe, niebieskie, żółte,
czasem dwukolorowe. Im dłuższe - tym lepsze.

Stąd moja prośba do organizatorów balu - ze względu na
fryzury pań prosimy w pierwszej kolejności o naukę
robienia w tańcu otwartego mostu. Zrujnowanie piór przy
pierwszym polonezie źle by wpłynęło na samopoczucie dam.

Jeśli nie będzie się Wam chciało męczyć z fryzurą, cóż –
polecam zrobienie turbanu. Zła wiadomość dla organizatorów balu –
turbany też zdobiono piórami.

1793, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1795, turban
1795 październik, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”



A co jeśli nie chcecie zasłaniać fryzury, ale jednocześnie chcecie czymś
ją ozdobić i w żadnym wypadku nie mogą to być pióra? Szarfa. Po raz kolejny,
jak się okazuje, niezbędna rzecz w garderobie ówczesnej modnej pani.
Przyda się także, jeśli fryzura miejscami nie całkiem się uda.

1796, grafin Johanna Margarete
1797, comtesse Golovin
1797, Skavronskaia



Przejdźmy do dodatków. Mówiliśmy o fryzurze i turbanach, pora na
kolejne elementy odzieży. Cóż więc ówczesna dama mogła jeszcze
nosić? Buty, torebkę, wachlarz oraz biżuterię. Sama suknia nie
stworzy nam odpowiedniego wizerunku –
historyczną sylwetkę buduje się także akcesoriami.

1795, Victoria & Albert Museum
1790–99, zestaw: buty i torebka
1797, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”



Wbrew obiegowej opinii, buciki z tego okresu wcale nie przypominały baletek.
Najmodniejsze pantofelki miały spiczaste noski oraz mały obcas. Były równie
kolorowe jak suknie. Ówczesne pisma dbały o to, by ich czytelniczki wiedziały,
co w modzie piszczy, nawet jeśli chodzi o takie detale jak biżuteria i obuwie –
tak jak to widzimy na środkowej rycinie.

1790–1800, Manchester Museum
1795–1805, Manchester Museum
1794 maj, „Journal für Literatur, Kunst, Luxus und Mode”
1795–1805, Metropolitan Museum
1780–1800, Victoria & Albert Museum



Najmodniejsze torebki – reticule – miały różne kształty i zdobienia: były
haftowane lub malowane, z chwostami lub bez, prostokątne lub podłużne,
usztywniane lub nie. Zdradzę Wam, że duże torebki ukazane czasem na rycinach
to woreczki na robótki ręczne – spokojnie można w nich zmieścić tablet.
Tyle że może niekoniecznie pasują na bal.

1795 –1805, reticule
ok. 1795, reticule
ok. 1795, reticule



Panie, które za całą ozdobę stroju miały tylko sznur pereł już widzieliśmy.
Pora na coś dla pań, które lubią przepych. W końcu to bal i mile widziane są
różne stylizacje.

1794, Matilda Stoughton
1796, księżna Aleksandra Pawłowna



Na sam koniec kilka przykładów biżuterii. Najmodniejsze kolczyki były
duże lub bardzo duże, wiszące, składające się z kilku elementów.
Podobna zasada obowiązywała przy wisiorkach. Modne też były zawieszki
owalne z miniaturami – tak jak to widać na powyższych portretach.
Broszki, niezależnie, czy prostokątne, czy owalne, miały wokół brzegu
wykończenie z perełek. Czasem podobnie zdobiono męskie guziki.

1780-1800, biżuteria

Mam nadzieję, że ten miniprzewodnik po modzie 1796 roku (i okolicach) pomoże
Wam w wyborze sukni i odpowiedniej stylizacji.
Zatem, drogie Panie – do zobaczenia na
X Wielkim Balu Stowarzyszenia ARSENAŁ


1797, Alexis Chataignier

 

2 komentarze:

  1. Post wspaniale wyczerpuje temat. Mam wrażenie, że teraz już wiem wszystko o strojach z tego okresu. Najbardziej przypadły mi do gustu open robe, już wiem, od czego zacznę szycie zestawu z tej epoki :).

    OdpowiedzUsuń