sobota, 16 sierpnia 2014

Perswazje - Drugie Spotkanie Kostiumowe

Drugie Spotkania Kostiumowe, także w Łazienkach, 
zaowocowały taką mini serią :-)
Autorem zdjęć jest pan Igor Skopiec :-)

Partneruje mi Agnieszka Terpiłowska, rewelacyjnie udająca mężczyznę i 
będąca przyczyną i skutkiem tych pięknych ujęć - jakby nie było - 
namówiła mnie do odegrania i uwiecznienia tej scenki :-P
Jak to już napisałam na Facebooku: 
"My dwie to plus 200% do zajebistości zdjęcia :-D "

Ale tak naprawdę to zasługa Agnieszki :-)


Rozmowa mniej więcej w tonie:
 - Ale tato! On jest taaaaki nuuuudny!
 - Ale stać go na zimę w Londynie i lato w Bath!






niedziela, 3 sierpnia 2014

Czasopisma modowe w Polsce w XIX wieku - SPIS


BO TO BARDZO WAŻNE

Wczorajsze rozmowy podczas śniadania na trawie uświadomiły mi, że już dawno planowałam to wrzucić na stronę. Ale że ze stroną wolno mi idzie - wrzucę najpierw tutaj. Pism kobiecych było o wiele więcej ale te zawierały w sobie część o modach i dlatego informacje o nich przepisałam.
Jak się okazuje - jednak nie wszystkie modowe uwzględniłam... Nie mam dokładnych informacji o "Motylu" a na pewno był w książce, bo używałam jej do wyszukiwania pism w Bibliotece Narodowej w Wawie i w BUWie. I na własne oczy widziałam tomik na 3 kwartał 1828 roku :-P

opracowane na podstawie:
"Czasopisma kobiece w Polsce" Zofia Zaleska

   "Dopiero w półtora wieku po ukazaniu się pierwszej regularnie wydawanej w
Polsce gazety - Merkuriusza Polskiego ( r.1661) - zaczęły pojawiać się
pierwsze pisma periodyczne "płci pięknej poświęcone". "Najpierwszym"z nich
była "Wanda-Tygodnik Polski płci pięknej i literaturze poświęcony
( 1818 - 1823 ), pod redakcją Brunona hr.Kicińskiego. Od r.1823 podtytuł
"Wanda - Tygodnik Warszawski" pod redakcją Xaw.Godebskiego.
W r.1828 pismo obejmuje Wanda Malecka - "Tygodnik Nadwiślański".
To tyle o pierwszym piśmie dla kobiet - dalej już będzie tylko o modzie!

BAZAR  Tygodnik ilustrowany mód i robót ręcznych ( 1865-66 ) Warszawa
"Do każdego numeru dołączano na przemian nuty, rycinę mód lub arkusz kroju.
Kaufmann brał z pism zagranicznych paryskich i berlińskich opisy i ryciny mód i
wzorów: sukni damskich i dziecięcych, bielizny, robót ręcznych, "haftu,
dziergania, szydełka, jakoteż rysunki robót włóczkowych, pelą i perełkami"...

BLUSZCZ ( 1865-1936) Warszawa
"Bluszcz od początku założenia miał bogaty dział literacki i obszerny dział mód,
robót i wiadomości gospodarczych."

BRONISŁAWA, CZYLI PAMIĘTNIK POLEK ( 1822 ) Warszawa
Na końcu pisma znajdowały się "Mody Paryskie", które z czasem usunięto.

DOBRA GOSPODYNI Pismo tygodniowe ilustrowane dla Polek
 ( 1900-1915 ) Warszawa
Pismo zawierało bezpłatny dodatek literacki "Nasze Kłosy" oraz dodatek
"Mody", ze wzorami ubrań.

DZIENNIK DAMSKI ( 1830 )
"Jedyne codzienne pismo damskie (...) W Poniedziałek i Czwartek każdego
Tygodnia dołączać się będzie rycina mód, mebli i innych przedmiotów gustu ...
" Dział "Mody" nie był stałą częścią pisma.

DZIENNIK DOMOWY (1840-1848 ) Poznań
Dwutygodnik, z kolorowymi rycinami mód. Stały był dział z modą i objaśnieniem
rycin.

DZIENNIK MÓD Pismo dla Polek (1872-1876 ) Kraków
Na stronie tytułowej zawsze był umieszczony rysunek z modą. "Drzeworyty z
modami i wzorami robót wraz z opisami ich zajmował 5, potem 7 i wreszcie
8 kolumn. Prócz nich była stale rycina kolorowa mód paryskich. Raz na miesiąc
dodawano tablicę krojów i wzorów do haftu."

DZIENNIK MÓD PARYSKICH ( 1840-1848 ) Lwów
W roku 1848 przekształcony w "Dziennik literacki"
"W nrze 20 "Dziennika Domowego" z dn. 20 maja 1840r.:
"Od stycznia r.b. wychodzi we Lwowie dziennik mód paryskich, dwa razy na
miesiąc po półarkusza druku, do którego jest dołączona rycina mód i tablica
krojów sukien w wielkości naturalnej lub na dziesiątą część zmniejszonych.
Redaktorem tego dziennika jest Tomasz Kulczycki, krawiec. Żałować
przychodzi, że nie masz u nas rodaków, oddających się przemysłowi
krawieckiemu, a przynajmniej nie znajdziemy w całem Księstwie Poznańskim
ani jednego krawca Polaka, któryby przemysł ten z pewnym zasobem i
prawdziwą znajomością sztuki prowadził.Tymczasem polecamy dziennik ten
względom publiczności i zwracamy nań już dla tego uwagę, iż po pismach
czasowych technologicznych u nas rolnictwu poświęconych, pierwszym jest
który wyłącznie krawieckim przemysłem się zajmuje."

GWIAZDA Czasopismo dla płci niewieściej (1869-70) Lwów
Czasopismo miało "ryciny przedstawiające kroje ubrań kobiecych."

KALINA ( 1869-70 ) Kraków
Pismo miało stały dodatek dotyczący mód, krojów, wzorów haftów itp.

KÓŁKO DOMOWE  Pismo poświęcone polskim rodzinom
( 1861-1867) Warszawa
     (Miesięcznik. W każdym numerze znajdował się obszerny artykuł poświęcony
modzie oraz kolorowa rycina. Oprócz tego dodawane były arkusze z krojami,
deseniami haftów i robót ręcznych, a także rysunkami mód. )
Pismo wychodziło przez 8 lat, potem zmieniło nazwę na "Tygodnik Powieści i
Romansów"

KURYER DLA PŁCI PIĘKNEY
czyli Dziennik Literaturze, Kunsztom, Nowościom i Modom poświęcony ( 1823 )
Wiadomości ze świata mody nieregularnie, za to "z dołączeniem kwartalnie
dwunastu rycin mód, z których jedna męska.(...) Prócz kolorowej ryciny mód
załączanej raz na tydzień, dodawano raz na miesiąc nuty i wzorki do haftu."

KURYER KRAKOWSKI Płci pięknej i literaturze poświęcony ( 1829 )
"Mody rzadko od początku dawane, po 2 miesiącach w ogóle usunięto." Pismo
zmienione na "Goniec"

PENELOPE Nowy żurnal deseniowy robót i mód damskich
(1854-1862 ) Wrocław
"Każdy numer "obejmuje dwa większe arkusze deseni robót i mód damskich,
jeden obraz mód i jeden arkusz tekstu, objaśnienia deseni i mód, jako i  inne
pożyteczne wiadomości dla pań zawierający." Było to pierwsze pismo
wyłącznie żurnalowe (...) Ryciny ładnie wykonane. Tekst zawiera tylko
wyjaśnienia wykonywania robót."

MAGAZYN MÓD czyli Dziennik przyjemnych wiadomości ( 1835 - 1859 )
Warszawa. "Wydawca chciał pismem tym robić konkurencję lipskim
dziennikom mód, sprowadzanym do Polski (...): starał się o ryciny zagraniczne
barwne, ostatni krzyk mody, dbał o artykuły z tego zakresu."

MODA Pismo dla Polek (1876 ) Kraków
"Pismo obejmowało wielki arkusz kilkudziesięciu drzeworytów,
przedstawiających stroje kobiece i roboty ręczne wraz z ich opisami, miało
kronikę mody oraz rubrykę gospodarstwa domowego, rycinę kolorową mód
paryskich, dodatek literacki i raz na miesiąc dodawaną tablicę krojów i
wzorów haftu."

MODY PARYSKIE Pismo ilustrowane dla kobiet ( 1879-80 ) Warszawa
Wyszło 18 numerów. "Pismo było wyłącznie w tym celu prowadzone,
"aby każda kobieta, każda matka rodziny była sama w stanie podług
podanych wskazówek wykroić i wykonać ubranie połączone z gustem i
elegancją.(...) W tekście bogato ilustrowanego pisma pomieszczano tylko
wskazówki wykonywania robót krawieckich, hafciarskich, szydełkowych,
różnych drobiazgów do stroju."

MODY PARYSKIE ( 1895) Lwów
Był to dodatek załączany raz w miesiącu do pism "Śmigus" i "Przegląd".
Pośród różnych artykułów, znajdowały się też w nim mody.

MOTYL


NIEWIASTA Pismo poświęcone płci pięknej ( 1860-1863) Kraków
"Do pisma dołączane były dość bogate desenie (...) Prócz tych deseni,
dołączonych do numerów w pewnych odstępach czasu, wychodził
"Dodatek mód paryskich" za osobną prenumeratą."

NOWE MODY PARYSKIE  Ilustrowany tygodnik dla kobiet, poświęcony
literaturze, wszelkim gałęziom przemysłu oraz modom ( 1880 ) Warszawa
"Artykuł wstępny stanowiła pogadanka o modzie. Następnie był przegląd
mód w rycinach z ich opisami. Pomiędzy falbankami sukien, kapotkami,
paltotami itp. oko czytelniczek natrafiało na ... życiorysy kobiet zasłużonych.
Cztery strony wypełniały mody, prócz strony tytułowej."

ŚWIAT KOBIECY  (1905-1907 ) Warszawa
" Do numeru dołączana była wkładka z przeglądem mód i rycinami. Czynione
były usiłowania wprowadzenia "mody polskiej"."

ŚWIAT KOBIECY (1914 ) Warszawa
"Jak informuje Stan. Jarkowski, "Świat Kobiecy" warszawski był dalszym
ciągiem pisma "Nowe Mody", które wychodziło od 1898r. we Lwowie, a
drukowało również część "modną" w Wiedniu.

ŚWIT  Pismo tygodniowe ilustrowane dla kobiet wraz z dodatkiem wzorów robót
i ubrań kobiecych ( 1884-1887 ) Warszawa
 Z ciekawostek - za część literacką do 1886 roku odpowiedzialna była Maria
Konopnicka. "Dodatek do Świtu zawierał część gospodarską oraz dział mód i
krawiecczyzny (...) z "Parisiana" -barwne felietony z Paryża, następnie przegląd
mód z rycinami, tablicą kroju i ryciną kolorowaną oraz wykład kroju
( J.Grabskiej) I tu zatem był staranny dobór sił fachowych."

MAGAZYN MÓD I NOWOŚCI dotyczących gospodarstwa domowego
( 1860-1862) Potem w 1863 zmieniony na:
TYGODNIK MÓD I NOWOŚCI dotyczących gospodarstwa domowego
Od roku 1871:
TYGODNIK MÓD I POWIEŚCI
A następnie w 1905r. na: NASZ DOM   Warszawa
     (Początkowo dział  z modą ograniczał się do tekstu  „Nowości krajowe i
zagraniczne”z dodaną ryciną i czasami z arkuszem krojów lub deseni haftów.
Od 1868r. dział z modą bogato ilustrowany.)
"Gdy Gregorowicz w 1859 kupił "Magazyn Mód", ilość prenumeratorów z 200
podniosła się od razu na 1600. - W r.1861 margrabia Wielopolski pozwolił
Gregorowiczowi zmienić tytuł pisma na "Tygodnik Mód", na co Muchanow
(cenzor rosyjski ) przez dłuższy czas nie pozwalał."

 WANDA Tygodnik mód i nowości ( 1829-30 )
dodatek do "Gońca" krakowskiego
Zawierał listy o ubiorach, także historycznych, oraz mody paryskie. W ostatnich
numerach brak mód.

WARSZAWIANIN Tygodnik Mód ( 1822-23 )
red. Xawery Godebski i M.Janiszewski
"Do każdego numeru dołączano rycinę mód, z objaśnieniem, początkowo w paru
wierszach, później na całej stronie. Zdarzały się obok polskich objaśnienia w
języku francuskim." Od nr.27 rozszerzono do dwóch stron dział mód.

WIANKI Tygodnik dla płci żeńskiej, poświęcony oświacie duchowej, umysłowej
i przemysłowej"
   Wychodził we Lwowie od 1849 do 1850, po przerwie pojawił się od 1852 do
1853 jako dwutygodnik. "Raz na miesiąc dołączano "iluminowaną" rycinę mód i
arkusz z wzorami haftów i innych robót ręcznych."

WIENIEC Dwutygodnik Literacki ( 1862-?) Warszawa
"Raz na miesiąc dawano tablice z kopiami, wzorami i deseniami."
"Następnie zagrzmiał "Dziennik Polski" w nr.209 i 210, że "Wieniec" 
załącza ryciny mód kolorowane, kiedy  " wiadomo całej Polsce a i w Europie 
całej,  że Polki ubierają się od 2 lat w żałobę i to jak można najskromniej."
Goczałowska odpowiedziała spokojnie, że... "W Galicji wychodzą prócz 
"Wieńca" dwa dzienniki z modami paryskiemi, a w Warszawie aż 3 ich 
wydaje" ... nie ma zaś, niestety, w kraju rycin i dlatego je kolorowe 
sprowadza, co nie znaczy, by suknie nie mogły być z czarnego materiału 
sporządzane."





                                                                               

piątek, 1 sierpnia 2014

Rzućmy szlaczek na spódnicę... 1825-1835 - część 3


No to ten tego... Hmmm... Obiecałam, że będziecie mogli się pośmiać :-P
Z moich prób hafciarskich oczywiście. 
Daaaaawno nic nie haftowałam tymi technikami. 
U mnie czasem tylko haft gobelinowy się pojawia... czasem...
Mam przejść do konkretów?

A mogę jeszcze pokrążyć wokół tematu zanim pokażę ... no te moje?

Kilka słów o wzorze. Zachował mi się tylko mój odręczny rysunek. 
Opcje są trzy - albo gdzieś miałam w internecie, wydrukowałam
a potem zrobiłam kompilację z tych z 1823 roku ...
Miałam też fazę na szukanie rycin i powiększanie wzorów,
które były narysowane na sukniach takie malutkie. Wiecie - 
powiększałam trochę w Paint'cie, drukowałam, kalkowałam, 
żeby wyostrzyć wzór i powiększałam ponownie.
Albo - co bardziej prawdopodobne ze względu na użycie kalki 
technicznej- dorwałam oryginał w którejś bibliotece. Dlaczego
kalka wskazuje na tę opcję? Papier półpergaminowy jest zbyt
miękki i za mało przezroczysty. Do kopiowania wzorów z oryginału
używałam jej bo mogłam zrobić delikatny rysunek ołówkiem a
siła nacisku nie uszkadzała delikatnego starego papieru.
Wszystko działo się jakieś 10 lat temu i dlatego nie pamiętam...

Tu macie powyżej opisaną kartkę a na niej 3 wzory, 
które widocznie w tamtym czasie uznałam za dostatecznie
proste i łatwe do wykonania przeze mnie :-)


Pierwsza moja próba - w kolorze. Czas wykonania - jakieś 1,5 godziny.
tak wiem ,niektórzy by to w pół godziny machnęli :-(
Jeszcze jedna uwaga - duży kwiatek ustylizowałam na słonecznik - 
ALE NIGDY NIE WIDZIAŁAM SŁONECZNIKA NA SUKNI
WCZEŚNIEJSZEJ NIŻ SECESJA!!!
Z tego kwiatka będzie - mimo wszystko - torebeczka empirowa - 
a co ma biedak się kurzyć, skoro tak się przy nim napracowałam :-P
Zdjęcie jest do góry nogami ale odwrócone w programie
graficznym wygląda nienaturalnie - kąt robienia zdjęcia jest istotny.




Ale przyznam się, że ta wersja średnio mi się podoba, poza tym 
miałam problem z doborem kolorów. Patrzcie historyjka o słoneczniku 
kilka słów wyżej. Co więc wymyśliłam - spróbuję na biało. Czterema nitkami 
muliny, uproszczony duży kwiat. Aha - opanowałam w końcu supełki!!! :-P



Już wiem, że przy następnych - a będą! - łodyżki i małe kwiatki 
będą haftowane podwójną nitką. Generalnie efekt jest niezły, 
z daleka widać, że coś tam na tym materiale jest :-P

Aha, z danych typowo technicznych niehistorycznych - 
do kopiowania wzoru używałam znikopisu. Jako że haftowałam na 
mieszance bawełna 70% , poliester 30% bałam się, że nie zniknie, 
bo znikopis tylko do naturalnych. Ale znikł. Właściwie znikał już w
trakcie pracy i musiałam go poprawiać.

Wrzucę wam tutaj kilka wzorów ale przypominam, 
że największy wybór oryginalnych wzorów macie w tych miejscach:

EKDuncan - wzory haftów empirowych




Kilka przykładów 1821 rok




Kilka przykładów 1826 rok





Jako że warszawski Bal Powstania Listopadowego zbliża się wielkimi krokami - 
może wypróbujecie swoich sił w szyciu i hafcie sukienek na tę epokę? :-)


czwartek, 31 lipca 2014

Rzućmy szlaczek na spódnicę... 1825-1835 - część 2


Tym razem post o zachowanych sukniach z haftami na spódnicy. 
Przykłady haftów są bardziej rozrzucone czasowo z tej prostej przyczyny, 
że haftowanych sukienek empirowych zachowało się o wiele więcej niż 
tych z lat 1825-1835. Poza tym - nie pokażę Wam oczywiście wszystkiego. 
Mogłabym wrzucić tu kilka haftów rokokowych, przepięknej jakości i 
precyzji... ale wolałam się skupić na tym, że te późniejsze bywały mniej 
precyzyjne, mniej dokładne, mniej jedwabne ... 
i będące w zasięgu moich skromnych zdolności i niewprawionych rąk :-P

Na początek kilka muzealnych egzemplarzy, które pokażę w całości :-)

Tu przykład sukni balowej z 1828 roku, haft w kolorze sukni. 
Motyw roślinny rozmieszczony i na górze i na dole linii dzielącej spódnicę.


1830-1835 - suknia z haftem z podłużnych koralików (lub pereł).
Tu już szlak w najczęstszej wersji - powyżej linii podziału.


Przykład haftu przestrzennego (zwanego po angielsku "aerophane"), 
z użyciem jedwabiu - niezwykle piękny i kolorowy :-) lata 1830-te


Ale zawróćmy już z tej drogi haftów nieklasycznych - 
oto suknia z około 1835 roku. Prosta i piękna. 
Haft jednobarwny i zwróćcie uwagę na to, jak grubą nicią jest wyszyta.



A tu tylko kawałek sukienki, nie znalazłam jej w całości; haft jednobarwny:


To może więcej detali? :-) 
Tu jednak będą przykłady wcześniejszych wyszyć, za to zobaczycie jakich 
nici używano i że oprócz pięknych, równych, precyzyjnych i jedwabnych 
haftów - były także i te trochę gorsze :-) 
Po raz kolejny proszę o zwrócenie uwagi na grubość nici, zwłaszcza w 
hafcie białym na białym tle. Zastosowanie tej grubości daje bardziej 
przestrzenny efekt, motyw jest przez to bardziej widoczny. 

1804 - 1814 Metropolitan Museum


1810 - 1815 detal


Oprócz różnych grubości nitek stosowano też inne wybiegi - 
najczęściej były to stosowanie różnych ściegów w jednym wzorze, 
nie tylko haftu płaskiego ale też bardziej przestrzennych i urozmaiconych :-)

1810 - 1815 Metropolitan Museum



około 1810 roku, Metropolitan Museum


A tu mamy chyba hafty krzyżykowe :-P w empirowej garderobie :-)



No i na koniec jeszcze jedna technika - cienkie nici ale zamiast 
haftu płaskiego całą przestrzeń wypełnia ... ścieg łańcuszkowy :-)
Tu fragment empirowego fartuszka:



1805 - 1810



i jeszcze kilka przykładów w kolorze
1798 - 1816
to na dole to chyba nawet haft wełną jest :-)



Wiem, że niektórzy z Was powiedzą - ale dlaczego to są przykłady haftów 
wcześniejszych? Ano ze względu na małą ilość zachowanych haftowanych 
sukien z tego okresu, który chciałam pokazać. Poza tym przecież techniki 
hafciarskie nie zmieniały się aż tak często jak modne fasony sukien. 
Owszem - pewne wzory i techniki bywały modne i modniejsze. 
Nie zmienia to jednak faktu, że te najpopularniejsze były po prostu ... 
najpopularniejsze. Chciałam, żebyście oglądając stroje zwracali uwagę 
nie tylko na to czy motyw jest ładny czy nie ale także jakich nici i 
ściegów do jego wykonania użyto.

Czy nabraliście apetytu na wyszywanie? 
Następny post da Wam możliwość pośmiania się z moich krzywych próbek :-P
Ale ćwiczenie czyni mistrza!!!





środa, 30 lipca 2014

Rzućmy szlaczek na spódnicę... 1825-1835 - część 1


Jako przeciwniczka falban, falbanek, koroneczek, bogactwa wszelakiego i 
sukni balowych... mam jednak pewną słabość... wielką... olbrzymią... 
do pewnego wyznacznika bogactwa, splendoru i czasochłonności - 
HAFTY :-D  
Kocham niemal wszystkie, zwłaszcza te na ubiorach :-) 
Wiele z nich pozostaje poza moim zasięgiem - umiejętności, pieniędzy i czasu. 
Ostatnio z różnych przyczyn losowych siedzę w folderach z materiałem 
ilustracyjnym do początku XIX wieku - konkretnie od 1790 do 1840 roku. 
Nie zawsze lubiłam lata 1820-te i 1830-te XIX wieku. Jednak zawsze 
fascynowała mnie w nich jedna rzecz - suknie ze spódnicami haftowanymi 
na 1/3 wysokości od dołu. Hafty dołem już były, wzdłuż rozcięć były,
 rozrzucone po całości były... a ty nagle taka dziwna wysokość :-) 
Czasem ciut niżej, czasem wyżej... Jednak dla mnie to miało - i nadal ma - 
pewien powab i urok :-) 
Ostatnio oddziaływuje to na mnie coraz bardziej, a że w najbliższym czasie
 czeka mnie kilka dłuższych podróży ... pora pomyśleć o zajęciu dla rąk :-) 
Więc może by tak wyhaftować sobie jakąś suknię??? I wiecie - nic na razie 
nie kusi mnie bardziej niż właśnie suknia z tego okresu :-) 
Potraktuję to jako wprawę przed jedną z moich wymarzonych haftowanych
 sukni na krynolinie, którą odkryłam już jakieś 15 lat temu :-P


Dziś pokażę Wam kilka przykładów z rycin, 
w najbliższych dniach suknie oryginalne haftowane 
oraz - ciut później - moje próbki haftów :-P i kilka wzorów :-)



Zaczynamy od ryciny z 1823 roku -
haft co prawda na dole ale dość wysoki i w kolorze:
1823 august - "Ackermann's Repository"



Suknia z 1826 roku - dwa rzędy falbanek a nad nimi hafty - możliwe, 
że to właśnie to piętrzenie ozdób wyniosło hafty na taką wysokość ... 
choć nic nie tłumaczy, dlaczego później odpuszczono sobie dolne rzędy... 
choć nie zawsze :-P
1826 "Journal des Dames et des Modes"


1827 - tu haft występuje ponad dwiema falbanami
1827 "Damskij żurnal"


1828 - a tu już same hafty :-) 
Suknia po lewej ma linię dzielącą spódnicę na część dolną i górną (tutaj w 
formie zygzaka, mogła też być prosta lub falista) - tu jeszcze haft jest 
skierowany ku dołowi, potem najczęściej będzie NAD tą linią 
demarkacyjną i skierowany ku górze. Aach! I ten jest kolorowy :-D
Suknia po prawej ma szlaczek roślinny w połowie wysokości :-)
1828 august


1829 - i hafty i falbanki i koronki i marszczenia i cuda wianki :-)
Te zielone listeczki całkiem proste :-D
1829 may


1830 - tę rycinę wybrałam spośród innych z owego roku ze względu na ciekawe 
zdobienie spódnicy z haftami - wyszywane są także odginane klapki na dole :-)
1830 june


1830 - jeszcze jedna rycina - nie mogłam się zdecydować :-P
Prosta, niebieska, haft jednobarwny i czego chcieć więcej :-)
1830 october


1830 raz jeszcze :-P "Grecka kiecka" nie tylko w empirze :-)
Tu mamy haft w formie meandra greckiego.
No i zieleń - jeden z najpiękniejszych kolorów na świecie :-D
1830

Swoją drogą szykuję wam już temat o inspiracjach greckich
 w całym XIX wieku :-D


1831 - tylko hafty :-) jednobarwny i kolorowy:
1831


1832 - tu mamy haft na ubraniu jak najbardziej codziennym - 
brązowy płaszcz z ciemnym wyszyciem - czyżby stylizowana jarzębina? 
1832 february



1833 - kolejny haft jednobarwny i kolejny, który wygląda w miarę prosto do 
zrobienia - oprócz rzuciku na dole, który mi się nie podoba.
1833 october


1834 - powoli hafty wracają na tradycyjne miejsce - na dole. 
W zamian jednak przodem wędrują w dwóch rzędach ku górze :-)
1834 "Les Modes Parisiennes"


1836 - jak wyżej :-) znaczy tu przodem sięgają trochę niżej :-)
1836 "Petit Courier des Dames"


1838 - ostatnie podrygi haftów na wysokościach - mamy tu i 
haftowaną falbanę i haft nad nią.
1838 "Journal des Dames et des Modes"



Kilka słów na koniec (ciekawe czy ktoś do nich dobrnie :-P ) ...
Zauważyliście, że większość sukni ma haft roślinny lub stylizowany na taki? 
Nie jest to kwestia tylko moich wyborów - tylko około 10-20% wzorów jest 
bardziej geometrycznych. Może dlatego, że falistość wici roślinnych i delikatne 
motywy kwiatowe były idealnym kontrastem dla większości sukien zdobionych 
po prostu falbanami lub geometrycznymi i przestrzennymi ozdobami z tkaniny. 
Ale o garnirunku fantazyjnym z tkanin - pomówimy innym razem :-)



wtorek, 29 lipca 2014

Przemysław Faryś i zapowiedź cudownej książki :-)


O tym, że Pan Przemysław Faryś piękną kolekcję strojów ma to ja wiem :-) 
Tycią cząstkę widziałam :-) A planuję zobaczyć jeszcze więcej :-D :-P

O książce Przemka usłyszałam już z miesiąc temu. 
Owiana tajemnicą w końcu jednak pokazała swe oblicze :-D 
To pierwsza taka publikacja polska - i nadzieję, że nie jest to ostatnia :-D 
jako, że kolekcjonerów mamy w Polsce co najmniej kilku :-P

Ale teraz - CZEKAMY na książkę Pana Przemka :-D


O wszelkich działaniach modowych autora powyższego dzieła możecie poczytać tu:


i tu:



i tu: