środa, 5 sierpnia 2020

Płaszcz z wczesnych lat 1920.




Early 1920s coat

Wiecie co dziś kupiłam? Aneks do francuskiej kolekcji  czyli jeszcze kilka sporych zdjęć, o których myślałam, że się sprzedały 

Pani pierwsza:
- bo mam podobny wisior ale nie sądziłam, że będzie można go nosić do płaszcza
- bo płaszcz haftowany 👑
- bo torebka 👜
- bo buty 👠
- bo kapelusz 👒
Wczesne ArtDeco 






poniedziałek, 3 sierpnia 2020

1873 listopad - okrycia wierzchnie




1873 listopad - i kapturek

1873 november "Journal des Dames et des Modes"
Co było waszą pierwszą miłością w historii mody? Jaki okres? Nie jako dzieci - ale jako dorośli?
U mnie to był okres pierwszej turniury. I to nawet nie cały 1868-77 tylko okrojony do 1870-75. Miałam z tego okresu dwa stroje - jeden już nie istnieje (to był mój drugi strój reko, a pierwszy uszyty wg oryginalnego wykroju, przerysowanego w bibliotece z "Bluszcza"), drugi jest źle sfotografowany, bo za słabo zawiązałam turniurę i mi bardziej princesse z 1877-79 wyszła 
Jak o tym myślę teraz, to nawet wiem DLACZEGO. To był pierwszy rocznik pisma modowego, jaki miałam w rękach. W bibliotece na Koszykowej. Nie pojedyncze numery, nie książka o wszystkim. "Bluszcz" z 1873 lub 1874 roku. Zaczarował mnie. Wiecie - to były dawne czasy, gdzie szczytem digitalizacji był kiepski mikrofilm w Bibliotece Narodowej. Teraz mam fioła, latam po tych światowych bibliotekach i ściągam wszystko jeśli tylko mam trochę wolnego czasu. Oglądam wszystko.
I choć kocham cały XIX wiek (no dobra, niektóre lata ciut mniej  ) to jednak nadal mam sentyment do pierwszej turniury  
O drugiej porozmawiamy innym razem 😂
Na ilustracji z października 1873 roku, z pisma "Journal des Dames et des Demoiselles" panorama okryć zimowych  i dolmany, o których pisałam kilka postów wcześniej, tylko tam było o tych dekadę późniejszych, z okresu drugiej turniury 
Ale moją uwagę na tej ilustracji przyciąga zwłaszcza jedno okrycie - to z kapturem, który wygląda na funkcjonalny! A trzeba Wam wiedzieć, że ówcześnie te kaptury w ubiorach wierzchnich to najczęściej były ozdóbkami i przed niczym nie chroniły. 






1884 - łodyżki w górę!





1884 suknia w kwiaty

Współczesne krawiectwo uczy nas, że tkaninę w kwiaty kroi się tak, 
by łodyżki były na dole, a kwiat w górze - tak jak natura chciała.

Jak widać, w XIX wieku, a przynajmniej w szalonych latach 1880-tych 
(tu rycina z "Revue de la Mode", rok 1884) 
nie było to takie oczywiste. Oczywiście większość krojono tak jak i teraz - 
ale wiedzcie, że jeśli rąbniecie się w kierunku krojenia tkaniny na turniurę -
 nie będzie to błędem  
Przy okazji - jeśli oglądacie ten post na komórce, 
to fioletowa suknia ma wzór w jabłka 

Przepraszam, wkręcam was - to takie stylizowane kwiaty. 
Ale na małym ekraniku wyglądają jak jabłka 










BEZgraniczne oczarowanie




BEZ <3


Jeszcze chwileczka, jeszcze momencik,
Zapach bzów będzie na spacer nęcił 
Bzy to jedne z moich ulubionych kwiatów (dlatego w czasie tej suszy podlewam publiczny krzaczor za oknem).
Oczywistym jest, że jak go tylko wypatrzę na sukniach lub biżuterii, to wyląduje w oddzielnym folderze.
I tak macie tu kompilację:
- broszka z około 1900 roku
- suknia letnia z 1891 roku
- kapelusz z tego samego roku z gałązką bzu
- suknia z drugiej połowy lat 1880. - moja ulubiona, kiedyś zamówię sobie tkaninę w taki wzorek (na przykład w cottonbe  )










środa, 21 marca 2018

Jedna jaskółka wiosny nie czyni... 4



O ironio - w tym roku, jako pierwsze ujrzałam...
bociany :)
Ale post - zwyczajowo - jaskółkowy <3


Biżuteria z 1881 roku:
wśród jubilerskich cacek szpilka 

- do krawata lub kapelusza - 
oczywiście z jaskółką.

 1881 "La Mode Illustree" nr 37



 Robótki ręczne - batystowa firaneczka z aplikacjami.

1903 "Gracieuse"



 I jak zwykle - suknia z jaskółkami. 
Tym razem przykład secesyjnej,
z około 1900-1910 roku :)










 

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Jedna jaskółka wiosny nie czyni 3

Troszkę o tej mojej małej tradycji zapomniałam
- ale już nadrabiam :)
Post wiosenno-jaskółowy :)
Tym razem - wersja Art Deco.
Jaskółka - broszka, bardzo artdecowska w kształcie i stylistyce.

1920s
Wiem, że słabo widać tę jaskółkę na kapeluszu -
ale ona tam jest :)

Lata 1930s - tu też jaskółka gości na kapeluszu
Oczywiście żaden post jaskółkowy nie obędzie się bez sukienki!
1923 - Paul Poiret, wyszycie koralikami.

czwartek, 26 stycznia 2017

TREN na XI Bal Arsenału

Perypeti związanych z pobytem na balu nie będę opisywać.
Pokażę Wam za to, co powstało na bal :)
Pierwotnie plan był taki, że skoro nie cierpię czerwieni,
to dam skromniejsze zdobienie a potem go sprzedam...
Niestety - TA czerwień, iście królewska,
oczarowała mój umysł...
I skończyło się na bardziej skomplikowanym wzorze :)
Cekiny, na przemian złote i srebrne.
Duże, bo szybciej tak wychodzi.
Po pierwszym założeniu już wiem, że jest do poprawki.
A że to i tak dopiero połowa zamierzonego zdobienia :D
to i tak trzeba go rozwalić a pzry okazji cekiny przyszyję
większą ilością ścieców, 3 przeszycia nie zdają egzaminu.
Szkoda, że nie dostałam cekinów z dziurką pośrodku.
Datowanie... teoretycznie 1800-1810.
W praktyce planuję odczepiane ramiączka,
żeby mógł służyć przez całą 2 połowę XIX wieku.