poniedziałek, 3 sierpnia 2020

BEZgraniczne oczarowanie




BEZ <3


Jeszcze chwileczka, jeszcze momencik,
Zapach bzów będzie na spacer nęcił 
Bzy to jedne z moich ulubionych kwiatów (dlatego w czasie tej suszy podlewam publiczny krzaczor za oknem).
Oczywistym jest, że jak go tylko wypatrzę na sukniach lub biżuterii, to wyląduje w oddzielnym folderze.
I tak macie tu kompilację:
- broszka z około 1900 roku
- suknia letnia z 1891 roku
- kapelusz z tego samego roku z gałązką bzu
- suknia z drugiej połowy lat 1880. - moja ulubiona, kiedyś zamówię sobie tkaninę w taki wzorek (na przykład w cottonbe  )










środa, 21 marca 2018

Jedna jaskółka wiosny nie czyni... 4



O ironio - w tym roku, jako pierwsze ujrzałam...
bociany :)
Ale post - zwyczajowo - jaskółkowy <3


Biżuteria z 1881 roku:
wśród jubilerskich cacek szpilka 

- do krawata lub kapelusza - 
oczywiście z jaskółką.

 1881 "La Mode Illustree" nr 37



 Robótki ręczne - batystowa firaneczka z aplikacjami.

1903 "Gracieuse"



 I jak zwykle - suknia z jaskółkami. 
Tym razem przykład secesyjnej,
z około 1900-1910 roku :)










 

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Jedna jaskółka wiosny nie czyni 3

Troszkę o tej mojej małej tradycji zapomniałam
- ale już nadrabiam :)
Post wiosenno-jaskółowy :)
Tym razem - wersja Art Deco.
Jaskółka - broszka, bardzo artdecowska w kształcie i stylistyce.

1920s
Wiem, że słabo widać tę jaskółkę na kapeluszu -
ale ona tam jest :)

Lata 1930s - tu też jaskółka gości na kapeluszu
Oczywiście żaden post jaskółkowy nie obędzie się bez sukienki!
1923 - Paul Poiret, wyszycie koralikami.

czwartek, 26 stycznia 2017

TREN na XI Bal Arsenału

Perypeti związanych z pobytem na balu nie będę opisywać.
Pokażę Wam za to, co powstało na bal :)
Pierwotnie plan był taki, że skoro nie cierpię czerwieni,
to dam skromniejsze zdobienie a potem go sprzedam...
Niestety - TA czerwień, iście królewska,
oczarowała mój umysł...
I skończyło się na bardziej skomplikowanym wzorze :)
Cekiny, na przemian złote i srebrne.
Duże, bo szybciej tak wychodzi.
Po pierwszym założeniu już wiem, że jest do poprawki.
A że to i tak dopiero połowa zamierzonego zdobienia :D
to i tak trzeba go rozwalić a pzry okazji cekiny przyszyję
większą ilością ścieców, 3 przeszycia nie zdają egzaminu.
Szkoda, że nie dostałam cekinów z dziurką pośrodku.
Datowanie... teoretycznie 1800-1810.
W praktyce planuję odczepiane ramiączka,
żeby mógł służyć przez całą 2 połowę XIX wieku.





wtorek, 27 grudnia 2016

Post pesymistyczny 2016

Jak w tytule. Jest źle :(
Na serio. W tym roku było tak krucho z czasem,
że nie uszyłam sobie ŻADNEJ sukni.
Nie miałam ŻADNEJ sesji zdjęciowej.
Tylko halka do lat 1920s, wczesną wiosną, jak chorowałam.
Ale halka to nie suknia.
A jak tam u Was?
A plany na 2017?
Mam. Tylko boję się, że będzie jak wyżej...
Eeeech... :(
Przy czym lista obejmuje rzeczy, których potrzebuję,
a nie że chcę.
 - nowy tren do sukni dworskiej
 - sukienka dzienna empirowa
 - suknia na jubileuszowy piknik Krynoliny... w krynolinach
 - Książ - suknia dzienna i suknia wieczorowa
I trzy suknie, które wypadałoby mieć:
 - zaklepałam sobie rycine w Fashion Plates ale... czas
 - coś na powstanie styczniowe
 - coś na 1920s
 - coś na 1930s
Ale żeby nie było smutno -
na koniec optymistyczna zieleń z
Metropolitan Museum of Art

środa, 3 sierpnia 2016

1924 - koszulka dzienna

W marcu trochę chorowałam.
Trzeba było coś robić pomiędzyspaniem a smarkaniem.
Coś co mogłam zepsuć. Bo wiecie - jak oczy łzawią, z nosa
kapie, w głowie impreza krasnali w glanach - to niestety
robota nie idzie ani dobrze, ani prosto. Nastrój też podły.
Więc co - pogrzebiemy po obrazkach, poszukamy inspiracji...
I... oto jest. Prosta koszulka, haft sznureczkowy i węzełkowy.
A że już dawno chciałam się podszkolić w wyszywaniu,
to praca idealna. Szło... niespiesznie. Ale skończyłam.
Szycie zajęło mi cały kwiecień. Nie żeby to była jakoś trudne.
Po prostu brakowało czasu. Poza tym - kilka razy prułam,
bo mi nie odpowiadały proporcje.
Zdjęcia zrobiłam w czerwcu.
Efekt prezentuję poniżej. W planach mam jeszcze
dorobić zieloną linię przy dekolcie i na biodrach.
Ale może to w odległej przyszłości.
1924 "Les Modes de la Femmes de France" nr 8
Poniżej więcej zdjęć:






niedziela, 10 lipca 2016

Spencer 1800-05

Sesja robiona na bardzo szybko,
późną jesienią 2015 roku.
Spencer także szyty na szybko.
Bardzo go lubię - grube zielone sukno,
wykończenia z czarnego aksamitu -
dla elegancji i dla ciepła;
całość na podszewce.
Jest dość ciepły i spokojnie mogę w nim chodzić
w chłodniejsze wiosenne lub jesienne dni.
Lub ciepłą zimą, jak to ostatnich lat bywało.
Zdjęć tylko kilka :) mówiłam, że na szybko :)
Fotografował - jak zwykle ostatnio -
Jackob Buczyński Photography.